sobota, 26 czerwca 2010

W plenerze









Nie samym zwiedzaniem i yemekiem człowiek żyje. Był też czas na pracę. Oto efekty pobytu na plenerze w Cesme. Woda, słońce, statki, parasole...

2 komentarze:

ikar pisze...

Jak zwykle jestem ZACHWYCONA. Mam nadzieję, że będziesz miała jakąś wystawę w Polsce i dasz znać na blogu chociaż odrobinę :) szybciej. Chciałabym zobaczyć je na żywo.

Agunia pisze...

Dziękuję za miłe słowa. Z wystawą w Polsce będzie raczej trudno. Chociaż kto wie? Bardziej zależy mi teraz na wystawianiu w Turcji, chociaż tutaj to jest dopiero pustynia... A moje obrazy są tutaj bardzo niezrozumiałe, za abstrakcyjne. Nie rozumiem.