środa, 30 czerwca 2010

Siesta




czas i miejsce na czajczyk

wtorek, 29 czerwca 2010

sobota, 26 czerwca 2010

W plenerze









Nie samym zwiedzaniem i yemekiem człowiek żyje. Był też czas na pracę. Oto efekty pobytu na plenerze w Cesme. Woda, słońce, statki, parasole...

piątek, 25 czerwca 2010

czwartek, 24 czerwca 2010

Alacati, cd











Przepiękne i ze smakiem zdizajnowane ogródki kawiarniane, wnętrza sklepów, podwórka, parapety. Podobno, to robota projektantów ze Sambułu. Ale przede wszystkim to zasługa Greków. Greckie wille, brukowane uliczki, drewniane sufity i podłogi, zabytkowy kościół, przerobiony na meczet (teraz odrestaurowywany), i ten niebieski kolor!!!

środa, 23 czerwca 2010

Studio...


...artysty na wczasach

Nie samym zwiedzaniem i jedzeniem artysta żyje. Czasem trzeba coś namalować. A pracowało się wyśmienicie. Przed lunchem: basen, malowanie, basen, malowanie. A potem,...

wtorek, 22 czerwca 2010

Yemek

Raky najlepiej smakuje do ryby, późnym wieczorem, nad brzegiem morza. Izmir

Kuzu Sis ve Kofte plus tarator w Efezie

Jako przystawka małże plus nieśmiertelna sałata, podawana zawsze!!! Yemek w Alacati

Ayran plus Manisa kebab (yogurtlu soslu) w Izmirze

Gozleme w Cesme, pycha

Uzbecki Pilov przygotowany przez kolegów malarzy. Uczta!

Sivri burun kara goz (błękitnooka z długim nosem) rybka z Izmiru

a przed rybką obowiązkowo są przystawki: krewetki i

kalmary z sosem "tatarskim"


Nie samym zwiedzaniem człowiek żyje, czasem trzeba coś przekąsić. A że Turek kocha jeść nie zważając na upały, to jadaliśmy często (oprócz regularnego hotelowego jedzenia) na mieście, po drodze. Na szczęście były to same cuda natury i dobrych gospodarzy. Rewelacyjne jedzenie.