sobota, 29 maja 2010

piątek, 28 maja 2010

Nefes

Świątek, piątek czy niedziela...czy dzień powszedni warto zawsze wpaść do Nefesu na małe conieco. Dobra muza, swobodna atmosfera, kelnerzy z dredami, i co najważniejsze:


najlepsza sałatka na świecie, a na pewno w Turcji:
(przepis chroniony prawami autorskimi)

i najlepsze kuzu sis jakie dotąd jadłam (jedliśmy z Kapitanem):

a późnym wieczorem, dla zakochanych wizyta w Mado...


...i nocnym autobusem do domu. A na drugi dzień dietka.

czwartek, 27 maja 2010

sobota, 22 maja 2010

Wakacje!!!

Za dwa tygodnie jadę do Izmiru i na plener do Cesme; miejscowość wypoczynkowa położona na półwyspie o tej samej nazwie, będąca z kolei zachodnią częścią półwyspu Karaburun nad Morzem Egejskim. Pomalować, pozwiedzać, popływać, odpocząć....
Ale się cieszę!

środa, 19 maja 2010

Wiosna

widok w okna z kuchni



na Kampusie

Jeszcze jest zielono i kwitną kwiaty, ale za miesiąc już wszystko zostanie spalone słońcem.

wtorek, 18 maja 2010

Koniec roku akademickiego






To już prawie koniec mojego drugiego roku na Bilkencie jako nauczyciel akademicki. Jak zawsze na koniec przygotowałam wystawę najlepszych prac studentów. I muszę nadmienić, że są to studenci pierwszego roku architektury wnętrz i projektowania przestrzennego. Zaczynali od zera, kończą...? Chyba nieźle?
A teraz wakacje do września!

niedziela, 2 maja 2010

May Fest








Jak co roku na przełomie kwietnia i maja studenci na Bilkencie mają swoje święto. Festyn odbywa się na trawie przy akompaniamencie bardzo hałaśliwego tureckiego pop-techno. W tym roku ustawiono dwie sceny naprzeciw siebie, które puszczały niezależnie i w tym samym czasie swoje kawałki. Kto głośniej tym lepiej. Oczywiście budki z jedzeniem i festynowym badziewiem. Pogoda za to wspaniała.