piątek, 20 marca 2009

nasz ogonek

nasz malutki ogonek zachorował, smutno w domku

3 komentarze:

zorzynek pisze...

a co jej?

Adam Pękalski pisze...

Aga, uaktualnij, że już jej lepiej.

Fretka po prostu już powoli się robi starsza pani i zaczyna mieć czasami problemy z chodzeniem. Mysza była z nią dziś u weta, rentgen na szczęście nie wykazał zmian w kręgosłupie (a tego baliśmy się najbardziej), za to wyraźne zgrubienie z prawej strony miednicy, które mogło być spowodowane jakimś urazem ze wczesnej młodości, czyli z czasów, kiedy fretka jeszcze nie była nasza, a które teraz, na stare lata, zapewne zaczyna strzykać przy paskudnej pogodzie. A pogoda była tutaj ostatnio bardzo paskudna...

Agunia pisze...

dzisiaj już lepiej :-)