niedziela, 12 lipca 2009

w Saatchim



Po 3 latach starania, odbijania się o zamknięte drzwi nowej galerii Pana Saatchi na King's Road, w końcu się tam dostałam. Galeria z zewnątrz wygląda na dużo, dużo większą. Ale i tak mimo pewnego niedosytu oglądało się w niej sztukę bardzo "łatwo" i przyjemnie. Miłe miejsce, fajny klimat, duża różnorodność...i artyści w moim wieku, albo dużo młodsi.
Załamać się, czy robić dalej swoje?

Brak komentarzy: